Pierwsza osoba liczby mnogiej
Druga książka autorki bestsellerowej powieści Cała zawartość damskiej torebki! "Pierwsza osoba liczby mnogiej" to kontynuacja pogmatwanych acz zabawnych losów Agnieszki.Agnieszka, prawie czterdziestoletnia tłumaczka z ambicjami literackimi, zamieszkuje z Ksawerym, filozofem i biznesmenem . Oboje są po nieudanych związkach. Niespodziewanie odnalezli się po latach i starają się tworzyć stary-nowy związek mozolnie ucząc się od podstaw znaczenia słowa "my". Jedna z przyjaciółek Agnieszki doradza jej zajście w ciążę i wysyła do czarodziejki Elżbiety, gdzie okazuje się, że ciąża jest już faktem. Agnieszka martwi się wszystkim - każda wizyta u rodziców to powód do stresu, a tu jeszcze trzeba spotkać się z byłym partnerem w sprawach majątkowych. Na szczęście są też dobrzy ludzie na świecie: na przykład ginekolog doktor Pulchny, marzenie wszystkich ciężarnych krakowianek, nie wspominając już o starych i nowych przyjaciółkach. Okazuje się nagle, że Agnieszka, niespełniona literatka, ma nie tylko dar gromadzenia wokół siebie szczęśliwych ludzi, ale i kojarzenia ich w szczęśliwe pary. Czy sprawdzi się też świetnie w roli matki oraz pisarki...
Fragment:
Jakim cudem ja w tym wszystkim wylądowałam? Jeszcze parę miesięcy temu zamartwiałam się dlaczego Eryk mnie porzucił, i co mam robić ze sobą w życiu. Zwyczajne, niewyszukane problemy singielki. Teraz miałam wrażenie, że wdepnęłam wprost do serialu, gdzie nadgorliwy scenarzysta obdarował mnie, co prawda, namiętnym narzeczonym z odzysku, ale w promocji dorzucił jeszcze samo życie, jego byłą, piękną żonę eks, jego dziecko nastoletnie, czyli pasierba poniekąd, oraz założył odgórnie, że się z tym wszystkim śpiewająco, z uśmiechem na ustach, w dojrzały sposób i z wdziękiem uporam. Żeby było jeszcze ciekawiej, mój narzeczony to nie mógł być taki sobie zwykły, odszukany po latach ukochany z podstawówki, na przykład dobrze prosperujący deweloper-romantyk, porzucony przez snobistyczną żonę-materialistkę, któremu wystarczyłoby, jak każdemu normalnemu, serialowemu biznesmenowi, spragnionemu domowego ogniska, że pięknie gotuję i wyglądam, dbam o rośliny doniczkowe, oraz jestem czuła dla pasierba. O, nie, mój Ksawery musiał być biznesmenem-filozofem, który sobie wymyślił, że aby spełnić ambicje moje i jego, muszę zostać bestsellerową pisarką.
Agnieszka Topornicka (ur.1966)
Tłumaczka, dziennikarka, poetka; a także, w emigranckiej przeszłości, niania, sprzedawczyni, kelnerka, nauczycielka, barmanka, pracownica linii lotniczych, agentka biura podróży. Przez dziesięć lat mieszkała w USA, gdzie współpracowała z mediami polonijnymi. Teraz mieszka na wsi w Beskidzie Wyspowym z mężem, trzyletnim synem Józiem i gigantycznym amerykańskim kotem. Z okien jej domu w pogodne dni widać Tatry.
Fragment:
Jakim cudem ja w tym wszystkim wylądowałam? Jeszcze parę miesięcy temu zamartwiałam się dlaczego Eryk mnie porzucił, i co mam robić ze sobą w życiu. Zwyczajne, niewyszukane problemy singielki. Teraz miałam wrażenie, że wdepnęłam wprost do serialu, gdzie nadgorliwy scenarzysta obdarował mnie, co prawda, namiętnym narzeczonym z odzysku, ale w promocji dorzucił jeszcze samo życie, jego byłą, piękną żonę eks, jego dziecko nastoletnie, czyli pasierba poniekąd, oraz założył odgórnie, że się z tym wszystkim śpiewająco, z uśmiechem na ustach, w dojrzały sposób i z wdziękiem uporam. Żeby było jeszcze ciekawiej, mój narzeczony to nie mógł być taki sobie zwykły, odszukany po latach ukochany z podstawówki, na przykład dobrze prosperujący deweloper-romantyk, porzucony przez snobistyczną żonę-materialistkę, któremu wystarczyłoby, jak każdemu normalnemu, serialowemu biznesmenowi, spragnionemu domowego ogniska, że pięknie gotuję i wyglądam, dbam o rośliny doniczkowe, oraz jestem czuła dla pasierba. O, nie, mój Ksawery musiał być biznesmenem-filozofem, który sobie wymyślił, że aby spełnić ambicje moje i jego, muszę zostać bestsellerową pisarką.
Agnieszka Topornicka (ur.1966)
Tłumaczka, dziennikarka, poetka; a także, w emigranckiej przeszłości, niania, sprzedawczyni, kelnerka, nauczycielka, barmanka, pracownica linii lotniczych, agentka biura podróży. Przez dziesięć lat mieszkała w USA, gdzie współpracowała z mediami polonijnymi. Teraz mieszka na wsi w Beskidzie Wyspowym z mężem, trzyletnim synem Józiem i gigantycznym amerykańskim kotem. Z okien jej domu w pogodne dni widać Tatry.
wstecz
