Zakościelny na siłowni
Choć jego sylwetce niczego zarzucić nie można, nie spoczywa na laurach i ciągle pracuje nad swym wyglądem. Maciej Zakościelny "przyłapany" został przez "Fakt" w jednej z warszawskich siłowni.Aktor jest jej stałym bywalcem. Kilka razy w tygodniu pracuje nad swą formą i muskulaturą. Wie doskonale, że wystarczy trochę sobie odpuścić, a nie wiadomo, skąd pojawia się brzuszek. A przecież tytuł "Najpiękniejszy 2006", jaki niedawno otrzymał od jednej z gazet, zobowiązuje. Dlatego siłownia w jego kalendarzu jest stałym punktem - twierdzi "Fakt".
Gazeta sugeruje, że aktor, który wrócił niedawno z festiwalu filmowego w Wenecji, napatrzył się tam na filmowe piękności i prawdziwych przystojniaków i stwierdził, że żartów nie ma, a konkurencja jest duża.
Jak ćwiczy Zakościelny? Najpierw ćwiczenia na brzuch a także praca nad mięśniami klatki piersiowej. W przerwach między wyciskaniem sztangi i napinaniem mięśni brzucha Maciej ucinał sobie pogaduszki ze znajomymi. Cały trening zajął mu dwie godziny.
Potem zmęczony wsiadł do swego nowego seata i grzecznie pojechał do domu - pisze "Fakt".
źródło: interia.pl/fakt
wstecz
