Jak się opalać, by karnacja była złocista, a skóra nawet po bardzo długich wakacjach zachowała dobrą formę i młody wygląd? Czy ujędr- niające preparaty z filtrami UV naprawdę działają? Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania naszych czytelniczek.
MAM 45 LAT I ZAUWAŻYŁAM, ŻE MOJA OPALENIZNA NIE JEST JUŻ TAK INTENSYWNA, JAK DAWNIEJ. DLACZEGO?
To wynik zachodzących z wiekiem zmian w produkcji melaniny, barwnika odpowiedzialnego za brązowienie karnacji. Przyczyną jest także wiotczenie naskórka, który staje się coraz cieńszy i bardziej suchy. Wszystko to powoduje, że nawet po intensywnych kąpielach słonecznych nie jesteśmy już tak „brązowe” jak kiedyś. Po lecie pozostają też na skórze (zwłaszcza na twarzy, dekolcie oraz rękach) bardzo trudne do usunięcia przebarwienia. Jeśli chcesz ładnie się opalić, powinnaś sięgnąć po specjalne kosmetyki ochronne dla osób dojrzałych. Oprócz wzmocnionych filtrów UV, które bronią skórę przed promieniami słonecznymi, zawierają one też substancje antyrodnikowe i odmładzające. Dzięki temu jednocześnie chronią oraz pielęgnują cerę dojrzałą.
Polecamy: aktywny fluid przeciwzmarszczkowy do opalania przeciw przebarwieniom SPF 20 z serii Solar Expertise. L’Oréal Paris, 40 zł/50 ml; krem ochronny pod oczy SPF 25. Shiseido, 140 zł/15 ml; mleczko ochronne poprawiające gęstość skóry SPF 30 Capital Soleil. Vichy, 65 zł/150 ml.
CZY OPALENIZNA CHRONI SKÓRĘ PRZED SŁOŃCEM?
Tak, choć nie jest to zabezpieczenie wystarczające. Naukowcy twierdzą, że jej działanie odpowiada filtrowi o wysokości SPF 3. Łatwo więc się zorientować, iż ta naturalna ochrona nie zabezpieczy cię przed poparzeniem słonecznym. Poza tym odpowiednia ilość melaniny musi najpierw w skórze powstać, a to dzieje się dopiero po kilku dniach wystawiania się na słońce. Pierwsze kąpiele słoneczne nie powinny być zbyt długie – maksymalnie dwie godziny; naskórek trzeba zabezpieczyć kremem z filtrem SPF 20–30. Mniej więcej po tygodniu opalania skóra ulegnie zgrubieniu. I właśnie to ta zrogowaciała, przyciemniona melaniną warstwa chroni przed promieniowaniem. Wtedy też możesz sięgnąć po preparat ochronny z niższym filtrem UV.
CZY POPARZENIE SŁONECZNE MOŻE BYĆ NIEBEZPIECZNE?
Tak! Ten rodzaj „pożaru” skóry powoduje oparzenia nierzadko nawet drugiego stopnia. Można naiwnie uważać, że to nic takiego, ale w wyniku poparzenia zwiększa się ryzyko wystąpienia czerniaka. Każdego roku, na początku wiosny, firma La Roche-Posay wraz z dermatologami prowadzi akcję informacyjną dotyczącą związków między słońcem a nowotworami skóry. Warto wiedzieć, że osoby o jasnej karnacji mogą poparzyć się nawet przy lekko zachmurzonym niebie! Cienka warstwa chmur przepuszcza bowiem do 90 proc. promieniowania słonecznego. Pierwsze objawy oparzenia pojawiają się zwykle po 4 godzinach od opalania. Najpóźniej wtedy należy wziąć zimny prysznic, by schłodzić skórę. Pomagają również chłodne okłady z jogurtu, kwaśnego mleka lub maślanki oraz specjalne kosmetyki chłodzące. Należy nałożyć je grubą warstwą na ciało i poczekać 20–30 minut. Potem powinno się spłukać ciało chłodną wodą (jeśli do okładów wybrałaś jogurt) i wklepać balsam po opalaniu. Najbardziej bolesne objawy pojawiają się zwykle po 14–20 godzinach od poparzenia, a ustępują mniej więcej po dwóch dobach. W tym czasie nie należy wychodzić na słońce.
Polecamy: żel propolisowy delikatnie chłodzący Api Panten. Nepentes, 17 zł/75 ml; balsam po opalaniu 3 w 1 – chłodzi, relaksuje i utrwala opaleniznę. Dax Cosmetics, 12 zł/150 ml; chłodzący spray po opalaniu Sport and Fun. Delia, 10,30 zł/125 ml.
źródło: Claudia 7/07
wstecz
