Dzisiaj jest Wtorek 22-05-2012
Pamiętajmy o pasku rozrządu.
Kilka dni temu jeden z Czytelników wręcz płakał. Powód? W czasie jazdy doszło w jego aucie do awarii z powodu paska rozrządu. - Naprawa będzie kosztowała nawet kilka tysięcy zł. Ale nim powiem o konkretnej sumie, auto musimy obejrzeć - usłyszał w serwisie. Na szczęście skończyło się tylko na dwóch tysiącach, bo pasek nie zerwał się, a jedynie przesunął na kole zębatym. Kierowca szybko wyłączył silnik i dzięki temu nie zniszczył go.

Co to jest pasek rozrządu?
Przed laty w większości aut, np. w fiatach 126, stosowano łańcuszki rozrządu. Służyły do synchronizacji obrotów wału korbowego i wałka rozrządu, sterowały pracą silnika. Łańcuszki były jednak drogie i głośne. Dlatego producenci silników coraz częściej zastępowali je paskami. Znacznie tańszymi i cichszymi w czasie pracy, ale niestety bardziej zawodnymi. Zmotoryzowani często zapominają, że w razie zerwania paska, w silniku dochodzi do zderzenia zaworów z tłokami. Skutki mogą być różne - od zniszczenia zaworów i tłoków, do uszkodzenia wałka rozrządu, bloku silnika, a nawet zniszczenia całego silnika. Dlatego kierowcy muszą bezwzględnie pamiętać, by w zalecanym przez producenta okresie wymienić pasek rozrządu.

W większości aut należy to zrobić najpóźniej po przejechaniu 90-100 tys. km lub nie później jak co 4-5 lat. Jeśli w naszym aucie przejechaliśmy więcej kilometrów niż zaleca producent, to oszczędzając na wymianie możemy stracić cały silnik. Wtedy naprawa może kosztować kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Unikajmy podrób
Wymiana paska nie jest tania. W autoryzowanych stacjach obsługi zapłacimy od tysiąca do 1,5 tys. zł. Mechanicy nie wymieniają tylko samej gumy. Specjaliści radzą, by wraz z paskiem bezwzględnie wymienić też rolkę czy rolki prowadzące oraz napinacz. Tylko wtedy będziemy pewni, że silnik nadal będzie właściwie pracował.

Wraz z wymianą mechanicy powinni też sprawdzić stan wszystkich podzespołów związanych z paskiem. Chociażby pompę wodną. Pamiętajmy też, aby żądać zamontowania oryginalnego paska, a nie podróby. Kosztuje niewiele mniej, a może służyć znacznie krócej. Sam pasek kosztuje najczęściej najwyżej 100 zł, a za naprawę uszkodzonego silnika zapłacimy kilka tysięcy złotych.
źródło: gazetalubelska.pl
wstecz

Ankieta

Na jakie filmy lubisz chodzić do kina?

akcji
komedie
romantyczne
przygodowe
horrory
na każdy
nie chodzę do kina

Citroen Saxo LPG Lublin Szukasz miejskiego taniego auta? Sprawdź ofertę sprzedaży Citroena Saxo z Lublina z LPG!